poniedziałek, 4 lutego 2013

Małe zakupy

Cześć
Dzisiaj razem z moją siostrą cioteczną byłyśmy w Warszawie. Miałyśmy iść do kina, ale nie było nic ciekawego. Wróciliśmy na Wileński, gdzie wstąpiłyśmy do Maka. Pochodziłyśmy po sklepach lecz nic ciekawego nie udało nam się kupić. Zaszłyśmy jeszcze do Rossmanna, bo chciałam kupić sobie Carmex'a, ale wyszło na tym, że kupiłam jeszcze krem do rąk i antyperspirant w rollonie.


-Krem do rąk, Alterra.
-Antyperspirant w roolonie, Fenjal.
-Klasyczny balsam w słoiczku, Carmex. 

1 komentarz: